niedziela, 8 marca 2015

A po feriach ani śladu...

Czesia mordki.

Dopiero w weekend czuję, że wracam do życia, ponieważ w tygodniu szkoła zjada praktycznie cały mój czas i siły. Niestety ferie zakończyły się już tydzień temu. Szkoda, bo były na prawdę udane. Miałam okazję gościć przez tydzień przyjaciółkę i spędzić z nią tyle czasu.
Teraz powracam do codziennej szkolnej rutyny. Niby nic takiego, niby tylko gimnazjum, a sprawia, że wracając do domu mam ochotę iść spać i nic nie robić.
Namaste India Zielona Góra

Ostatnio jakoś dopadła mnie ochota na zmiany. Mam ochotę biegać, jak widzę piękne słońce na dworze. Patrząc na moje paznokcie chcę, aby w końcu po tylu latach były one piękne i długie. Zamierzam odrobinę bardziej zadbać o siebie i o moją wagę, która od października niestety poszła w górę. Czuję się z tym źle, a siedzenie na dupie mi nie pomoże.
Z drugiej strony sama nie wiem, jak mam znaleźć tyle siły by mi się to udało.
W między czasie uczę się więcej niż w poprzednim półroczu, co widać po moich ocenach. Jakby nie patrzeć za 1,5 miesiąca mam testy, a później to będzie ostatni dzwonek, aby zdobyć oceny. Wolę dmuchać na zimno.

Chciałabym poprosić wszystkich, którzy czytają tego bloga, abyście pisali tematy na które mogłabym się wypowiedzieć. Może jakieś dłuższe pytania, albo tagi? Myślałam, aby robić recenzje różnych rzeczy oraz pokazywać moje zakupy itd.
Wyraźcie opinię w komentarzu.

Jeżeli jesteś już taki super i dotarłeś do końca to na dole bloga jest przycisk "obserwuj". Za każde kliknięcie jeden mały kotek cieszy się. Lubicie kotki, prawda?
Zabieram się za pisanie postów tematycznych na zapas, aby ustawić je co tydzień c:


Livv

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz